Krzysztof Rudek

Urodziłem się z aparatem w dłoniach, a moim pierwszym zdjęciem był portret zdziwionego lekarza odbierającego poród. Taki żarcik.
Urodziłem się w tym samym roku, w którym świat usłyszał po raz pierwszy płytę L.A. Woman z utworem "Riders on the Storm" grupy The Doors i album Johna Lennona – "Imagine", Fancis Giacobetti był autorem zdjęć do kalendarza Pirelli, a Joe Frazier pokonał Muhammada Alego. Rosłem, obserwowałem świat i nieuchronnie zmierzałem w stronę radzieckiej wersji aparatu Leica II czyli popularnego Zenita. Wreszcie dostałem go od ojca. Pstrykałem i pstrykałem ale nie zachowało się ani jedno zdjęcie z tego pięknego okresu, więc nie wiem czy przejawiałem jakiś talent. Minęło kolejnych wiele lat i do moich rąk trafił cyfrowy aparat Sony Mavica na dyskietki 3,5 calowe. Zakochałem się w nim ale znowu nie dane mi było cieszyć się tym cudeńkiem zbyt długo, żadne też ze zdjęć nie przetrwało do dzisiaj. Nadszedł wreszcie rok 2005! Na świat przyszło nowe dziecko firmy Canon: Canon 350D z fabrycznie dołączanym obiektywem 18-55mm f3.5-5.6. I się zaczęło pstrykanie! A mieszkałem wówczas w Londynie. I to pstrykanie trwa do dzisiaj. A nie mieszkam już w Londynie. W 2014 roku zaproponowano mi współpracę z czasopismem "Verizane", a w lutym 2015 ukazał się pierwszy numer z moimi fotografiami. Najchętniej fotografuję architekturę oraz ludzi.
Największe osiągnięcie w dziedzinie fotografii? Porównanie moich zdjęć w "Verizane" z prezydentem Starogardu Gdańskiego Januszem Stankowiakiem do zdjęć prezydenta Baracka Obamy zrobionych dla magazynu "Time".

Współpraca

  • Varizane
  • Solaris
  • Malbork
  • Herenda
  • Wisła
  • Zatoka
  • Ren
  • Dekpol
    © Copyrights 2017 FOTORIALIST Krzysztof Rudek
    Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć bez zgody autora zabronione.
    Projekt i wykonanie: AQUACOM.

    Kontakt:
    +48 511 031 901 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.